wysokość składek zdrowotnych KRUS

bano

agnostic a jakie to ma znaczenie? skoro wysokość świadczeń jest zalezna od sejmu (tak jak podatki) to sejm uchwala stawki ubezpieczeń i składki zdrowotnej i sposób naliczania świadczeń...np masz ustawe o emeryturach pomostowych to ZUS musi na nią ukręcić skądś kasy..sejm sie nie zgadza na podwyższenie stawki wiec tzreba dołożyć z obligacji...
krawiec kraje ile mu materii staje..
tak samo KRUS..sejm swego czasu uchwalił że tzreba dopłacać do każdego gospodarstwarolnego..nawet 100 ha....potem wymyslono iż nawet chłop na działalności nie powinien płacić ZUS a tylko 70 zł na m-c KRUS wiec budżet do tej instytucji dopłaca 92%


bankructwo ZUSu zalezy WYŁĄCZNIE od władzy usawodawczej

"Przecież dalej mówi, że trzeba to rozjebać w pizdu, tylko się tłumaczy że nie może bo prawo nie on stanowi."
...no a jak zamierza spłacić wszystkie dotychczasowe zobowiązania?

na koniec przypominam.....koszty prowizji czyli obsługi w prywatnych OFE to 7%....koszty obsługi w socjalistycznym-kołchoźniczym ZUS to 4-5%

......kto sie zgodził by OFE które mają de facto znacznie niższe ksozty niż ZUS bo nie muszą ściagać kasy, a dostają ją na tacy MAJĄ WYŻSZE KOSZTY OBSŁUGI NIŻ ZUSOWSKI MOLOCH?

..dla mnie to wałek 10lecia......za który odpowiadaja kolejne ekipy poczynając od AWS, SLD, UW a teraz obecny rząd też NIC NIE ROBI by to zmienić

pomyslcie ile OFE musiały zapłacić by przepchnąc tak złodziejską ustawę

[ Dodano: 21-06-2007, 08:58 ]



hodowla jest powyzj jednego rodowodowego psa podatek roczny do US od jednego psa wynosi coś powyzej 30 zł. Wtedy jest to rolnicza działalność specjalistyczna. US skarbowy wydaje odpowiednią decyzję i z tym dokumentem lecimy do KRUS-u tam wyliczaja nam na tej podstawie wysokość składki z ty,ze składki zdrowotnego opłacamy sami i chyba co miesiąc KRUS można płacić kwartalnie lub co miesiąc.Jak zostane już rolnikiem to wszystko dokladnie opisze a nastąpi to wkrótce.




Co to znaczy daleko i dlaczego niestety?
Daleko- jest to tylko propozycja która wymaga wielu uzgodnień i "ubrania" jej w szaty prawne. A to trwa.

Niestety - napisał już wyżej o tym Ponury (w pierwszym przykładzie)
Ja płacę tysiące złotych rocznie na wszelkie należne ubezpieczenia (w tym zdrowotne) a jak małżonka (też płaci te daniny) wylądowała w szpitalu to niestety, ale musieliśmy z prywatnej kieszeni dodatkowo "dofinansować" służbę zdrowia. Ta dziura bierze się także z tego, że ktoś kto płaci tych kilkadziesiąt zł kwartalnie składki KRUS ma takie same uprawnienia.
Zważ, że projekt zakłada ograniczenia nie dla rzeczywistych rolników ale dla osób luźno zwiazanych z rolnictwem czerpiących swoje dochody z pracy pozarolniczej.
Bądźmy także świadomi tego, że jeśli "uda" nam sie dożyć do emerytury to kwota emerytury będzie pomniejszona o środki konieczne na wypłatę świadczeń z KRUS a wysokość składek osób płacących składki na ZUS i KRUS ma się do siebie jak pięść do oka.

By było wszystko jasne. Wraz z żoną jesteśmy posiadaczami działki siedliskowej o areale ok. 3 hektary. Żona posiada uprawnienia rolnicze zdobyte jeszcze na poczatku lat dziewięćdziesiątych. Niemniej z całą świadomością tego faktu - nigdy o świadczenia z KRUS nie zabiegaliśmy
Pozdrawiam



Odpowiadam o korzyściach:

Składki na ubezpieczenie rolnicze w czwartym kwartale 2008 r.
- emerytalno-rentowe 191 zł
- wypadkowe, chorobowe i macierzyńskie 78 zł
Razem: 269 zł
Uwaga: Rolnik prowadzący firmę płaci składki na KRUS w podwójnej wysokości. Zasadniczo nie płaci jednak składki zdrowotnej, chyba że prowadziłby dział specjalny produkcji rolnej. W sumie więc za czwarty kwartał br. rolnik przedsiębiorca zapłaci 538 zł (2 x 269 zł)
.
ILE NA ZUS:
Za trzy miesiące: wrzesień, październik i listopad 2008 r.przedsiębiorca zapłaci do ZUS na ubezpieczenia:- emerytalne (3 x 345,66 zł) = 1036,98 zł
- rentowe (3 x 106,25 zł) = 318,75 zł
- chorobowe (dobrowolne) (3 x 43,39 zł) = 130,17 zł
- wypadkowe (3 x 31,87 zł) = 95,61 zł, zakładając, że przedsiębiorca płaci składkę na to ubezpieczenie według stopy 1,8 proc. podstawy wymiaru
- na Fundusz Pracy (3 x 43,39 zł) = 130,17 zł
Razem więc za trzy miesiące przedsiębiorca zapłaci do ZUS 1711,68 zł.


Oprócz tego przedsiębiorca zapłaci za ubezpieczenie zdrowotne (rolnik nie płaci tego) po 212,78 zł miesięcznie, czyli za 3 miesiącedaje to kwotę 638,34 zł.


W sumie przedsiębiorca za trzy miesiące zapłaci do ZUS 2350,02 zł, czyli ponad 4 razy więcej niż rolnik.


Łatwo obliczyć, że miesięcznie rolnik zyskuje około 600 zł, a rocznie ponad 7.000 zł.


Pozostawiam to bez komentarza.



Dot.: Czy macie fundusze, aby się zaszczepić przeciw HPV? Mam pomysł.
  Cytat:
Napisane przez sine.ira (Wiadomość 10632682) A ja myślę, że zwiększenie składki ubezpieczeniowej na niewiele się zda, bo problem jest w dystrybucji i priorytetach w podziale tych środków. Ergo - w urzędniczej mentalności :cool: Trzeba by chyba zawiązać jakąś inicjatywę społeczną i wymusić zmiany w ustawie o ochronie zdrowia. Ale od czegoś trzeba zacząć.
Czyli od zebrania funduszy, bo bez nich ani rusz i dlatego najlepszym wyjściem jest podniesienie składki o którym wcześniej mówiłam.
Zresztą, sorki, nie czarujmy się... 250 złotych miesięcznie to bardzo niska kwota, biorąc pod uwagę choroby przewlekłe oraz wszelkie wymagające stałego szpitalnego leczenia, chociażby (właściwie to nawet na koszty leczenia jednej osoby miesięcznie nie wystarcza).

Cytat:
Napisane przez sine.ira (Wiadomość 10632682) A żeby podnieść wysokość przychodu ze składek zdrowotnych do budżetu państwa, warto w końcu nałożyć na WSZYSTKICH pracujących obywateli obowiązek jej płacenia. Mam tu na myśli głównie włączenie w końcu do tego grona rolników. Przecież rolnicy opłacają KRUS



Platforma Obywatelska - brat bliźniak PiS?

fot. M. Niwicz /Agencja SE/East NewsPiątek, 21 marca (06:31)

Kto chce poznać prawdziwe plany Platformy Obywatelskiej, ten w żadnym razie nie powinien tracić czasu na studiowanie programu PO.

Powinien za to poświęcić się pilnemu zgłębianiu tajników programu oraz praktyki rządzenia Prawa i Sprawiedliwości - radzi w "Rzeczpospolitej" Piotr Gabryel.

Zdaniem publicysty, niemal każdy kolejny miesiąc przynosi bowiem nowe deklaracje zmieniające zamierzenia Platformy, czyli dowody na to, że PO może być odnalezionym po latach bratem bliźniakiem PiS.

Ostatnią taką deklaracją zmieniającą, złożoną w środę przez Donalda Tuska, była zapowiedź, iż rząd zamierza podnieść o 1 punkt procentowy składkę zdrowotną, czyli de facto zrealizować jedną z obietnic ministra zdrowia w rządzie PiS Zbigniewa Religi. I tym samym - w istocie - zwiększyć obciążenia podatkowe obywateli, zwiastunów czego próżno szukać w przedwyborczym programie PO.

A już wcześniej politycy Platformy zadeklarowali faktyczne zrealizowanie reformy podatkowej PiS, czyli wprowadzenie dwóch stawek podatkowych w wysokości 18 i 32 proc., niejasno przy tej okazji tłumacząc, że byłby to etap na drodze do stworzenia w Polsce instytucji podatku liniowego. Jednocześnie politycy Platformy po mistrzowsku naśladują PiS w przechwytywaniu prokuratur, rad nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa oraz - wiele na to wskazuje - mediów publicznych.

Co dla złaknionych reform Polaków oznacza to coraz częstsze wchodzenie przez polityków Platformy w buty PiS? Ano, niestety, niewiele dobrego - uważa Gabryel. Albowiem zamierzenia Prawa i Sprawiedliwości w odniesieniu do większości wrażliwych społecznie dziedzin naszego życia - na przykład służby zdrowia czy KRUS - sprowadzały się przeważnie do zaniechania wszelkich działań, które prowadziłyby do zreformowania tych obszarów, ale jednocześnie groziły choćby krótkotrwałą eskalacją niezadowolenia społecznego.

Jeśli dodać do tego, że Platformie Obywatelskiej wyraźnie brakuje determinacji, której nie brakowało PiS na przykład w zwalczaniu przestępczości, w tym zwłaszcza korupcji, to wypada uznać, że przyszłość rysuje się przed nami w niejasnych barwach. Choć przecież niekoniecznie od razu w czarnych - przyznaje publicysta "Rzeczpospolitej".

Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP



Kto chce poznać prawdziwe plany Platformy Obywatelskiej, ten w żadnym razie nie powinien tracić czasu na studiowanie programu PO. Powinien za to poświęcić się pilnemu zgłębianiu tajników programu oraz praktyki rządzenia Prawa i Sprawiedliwości. Niemal każdy kolejny miesiąc przynosi bowiem nowe deklaracje zmieniające zamierzenia Platformy, czyli dowody na to, że PO może być odnalezionym po latach bratem bliźniakiem PiS.

Politycy siegają do naszej kieszeni
Ostatnią taką deklaracją zmieniającą, złożoną w środę przez Donalda Tuska, była zapowiedź, iż rząd zamierza podnieść o 1 punkt procentowy składkę zdrowotną, czyli de facto zrealizować jedną z obietnic ministra zdrowia w rządzie PiS Zbigniewa Religi. I tym samym – w istocie – zwiększyć obciążenia podatkowe obywateli, zwiastunów czego próżno szukać w przedwyborczym programie PO. A już wcześniej politycy Platformy zadeklarowali faktyczne zrealizowanie reformy podatkowej PiS, czyli wprowadzenie dwóch stawek podatkowych w wysokości 18 i 32 proc., niejasno przy tej okazji tłumacząc, że byłby to etap na drodze do stworzenia w Polsce instytucji podatku liniowego. Jednocześnie politycy Platformy po mistrzowsku naśladują PiS w przechwytywaniu prokuratur, rad nadzorczych spółek z udziałem Skarbu Państwa oraz – wiele na to wskazuje – mediów publicznych.
Co dla złaknionych reform Polaków oznacza to coraz częstsze wchodzenie przez polityków Platformy w buty PiS? Ano, niestety, niewiele dobrego. Albowiem zamierzenia Prawa i Sprawiedliwości w odniesieniu do większości wrażliwych społecznie dziedzin naszego życia – na przykład służby zdrowia czy KRUS – sprowadzały się przeważnie do zaniechania wszelkich działań, które prowadziłyby do zreformowania tych obszarów, ale jednocześnie groziły choćby krótkotrwałą eskalacją niezadowolenia społecznego.

Jeśli dodać do tego, że Platformie Obywatelskiej wyraźnie brakuje determinacji, której nie brakowało PiS na przykład w zwalczaniu przestępczości, w tym zwłaszcza korupcji, to wypada uznać, że przyszłość rysuje się przed nami w niejasnych barwach. Choć przecież niekoniecznie od razu w czarnych.

http://www.rp.pl:80/artykul/109745.html




  Coś nasi ustawodawcy przeoczyli. Na druku ZUS RMUA jest wysokość zarobków (podstawa ubezpieczenia), a są to dane osobowe które podlegają ochronie.:)
Ponadto pracodawca nie ma obowiązku wystawiania ZUS RMUA.
Cytat:
Na druku ZUS RMUA jest wysokość zarobków, a są to dane osobowe które podlagają ochronie. To może rzeczywiście niektórym osobom przeszkadzać, ale jest na to rada. Wysokość pensji znajduje się niżej kartki, dlatego można ją po prostu zgiąć na pół. Rejestratorce pokazujemy tylko górę, gdzie jest informacja o ubezpieczeniu - radzi Beata Szczepanek rzeczniczka świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia.. Nic dodać, nic ująć - żenada :).

Cytat:
Komunikat NFZ z 12 listopada 2009
W związku z zaprzestaniem wydawania przez ZUS legitymacji ubezpieczeniowych od 01 stycznia 2010 NFZ przedstawia informację na teamt dokumentów potwierdzajacych prawo do korzystania ze świadczeń zdrowotnych.
Oosba która zamierza korzystać ze świadczeń opieki zdrowotnej w ramach ubezpieczania NFZ zobowiązana jest przedstawić potwierdzenie prawa do ich uzyskania.
Do czasu wydania Kart Ubezpieczenia Zdrowotnego dokumentem potwierdzającym prawo do świadczeń jest każdy dokument , który potwierdza uprawnienia do świadczeń opieki zdrowotnej , a w szczególnośći dokument potwierdzający opłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne .
osoba zatrudniona na umowie o pracę - druk zgłoszenia do ubezp zdrowotnego oraz aktualnie potwierdzony raport miesięczny RMUA wydawany przez pracodawcę / nie dotyczy osób na urlopie bezpłatnym powyżej 30 dni / lub aktualne zaświadczenia z zakłądu pracy lub legitymacja ubezp z aktualnym wpisem i pieczątką pracodawcy ,
osoba w krus , itd www.nfz.gov.pl
Można zacytować słowa piosenki "....i komu to przeszkadzało?...."

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © bano