Wysokie crp w ciąży

bano

" />Mam 33 lata, 1 dziecko i 2 poronienia.
Ostatnie poronienie miałam rok temu. Od kilka miesięcy mam bóle stawów. Kolejne badania zlecone przez reumatologa wykazały bardzo wysoki poziom przeciwciał przeciwjąderkowych (1:5120) . Pozostałe wyniki : czynnik reumatoidalny, inne bakterie, wirusy , CRP, morfolodgia - wszystko w normie.
Reumatolog nie stawia na razie konkretnej diagnozy, gdyż twierdzi, że nie mam innych typowych objawów choroby reumatycznej, podejrzewa początek tocznia, ale sądzi też , że te przeciwciała mogą mieć związek z operacją kosmetyczną jaką przeszłam - powiększenia piersi.
Chciała bym wiedzieć, co Państwo o tej sytuacji sądzą.
Czy może to mieć związek z moimi poronieniami ?
Jeżeli byłby to faktycnie toczeń, to czy mam szansę jeszcze urodzić dziecko i jaki może być tego wpły na mój organizm?
Czy toczeń jest "dziedziczny"?
Będę bardzo wdzięczna z wszelkie informacje.
Joanka



" />Szanowny Panie Doktorze

oto moje wyniki:
ACA IgG >40 U/ml wysoko pozytywny
ACA IgM >30 U/ml wysoko pozytywny
EliA IgG DNA 1,2 IU/ml negatywny
anty TG 650,3 IU/ml (poprzednio w marcu/2006 135)
kortyzol 13,3ug/dl
APTT 39,2 s (23,0-39,0)
TP HTF 12,1 s (0,80-1,20)
PRL 21,2 ng/ml
OB-21
Alat 26 U/l
Aspat 28 U/l
CRP ujemne

czy powinnam rozpoczac leczenie-u immunologa, endorynologa? czy na podstawie tych wynikow mozna rozpoznac zakrzepice i hoschimoto? jak wysoce prawdopodobne jest uzyskanie ciazy naturalnej przy tych wynikach?
z gory dziekuje za odpowiedz
pozdrawiam



" />Nicola byłam u swojej lekarki prowadzącej. Zaniepokoiła się temperaturą (zwłaszcza, że podskoczyła już do niebezpiecznej granicy). Kazała zrobić badanie - CRP. To takie OB dla kobiet w ciąży (bo podobno OB w ciąży nie jest miarodajne) - wskaże, czy jest w organizmie stan zapalny. U mnie wyszło ok i nie potrzeba wprowadzać ostrych środków. A temperatura jak była tak jest, ale już mniej się martwię. Mam robić wszystko, żeby temp. nie skakała zbyt wysoko.

pozdrawiam



" />Mam 32 lata, 1 dziecko i 2 poronienia.
Ostatnie poronienie miałam rok temu. Od kilka miesięcy mam bóle stawów. Kolejne badania zlecone przez reumatologa wykazały bardzo wysoki poziom przeciwciał przeciwjąderkowych (1:5120) i chlamydię. Pozostałe wyniki : czynnik reumatoidalny, inne bakterie, wirusy , CRP, morfolodgia - wszystko w normie.
Reumatolog nie stawia na razie konkretnej diagnozy, gdyż twierdzi, że nie mam innych typowych objawów choroby reumatycznej, podejrzewa początek tocznia, ale sądzi też , że te przeciwciała mogą mieć związek z operacją kosmetyczną jaką przeszłam - powiększenia piersi.
Włąśnie przeszłam leczenie Doxycykliną - na chlamydię.
Chciała bym wiedzieć, co Państwo o tej sytuacji sądzą. Czy może to mieć związek z moimi poronieniami ?
Jeżeli byłby to faktycnie toczeń, to czy mam szansę jeszcze urodzić dziecko i jaki może być tego wpły na mój organizm?
Czy toczeń jest "dziedziczny"?
Będę bardzo wdzięczna z wszelkie informacje.
Joanka



Witam!
Mam 27 lat na AIH choruję od 10 lat, na początku moich dolegliwości nikt nie potrafił stwierdzić przez około 3 lata co mi jest,aż w końcu diagnoza się potwierdziła to AIH. Przez wiele trudności musiałam przejść ale nigdy się nie poddawałam pomagała mi w tym moja rodzina. Wcześniej brałam encorton duże dawki i też bardzo przytyłam, od 4 lat biorę niewielki dawki Metypredu i Azathiopryne 150 mg w tym "zestawie"czułam się baardzo dobrze,opuchlizne zeszła i mogłam żyć normalnie.
W 2007 roku zaszłam w ciąże oczywiście co niektórrzy lekarze kazali mi usunąć ciąże!!!!Ale ja bylam pelna optymizmu nie poddawalam sie, ciaza przebiega bezproblemowo wyniki mialam rewelacyjne,nigdy nie mialam tak dobryzch cale 9 miesiecy w normie alat i aspat!moglabym caly czas chodzic w ciazy!Po ciazy niestety wystapil nawrot choroby (alat 1000) CRP,GGTP gigantyczni wysokie)minęło pół roku i wszytsko się unormowało. W tej chwili jestem szczesliwą mamą biorę 8 mg Metypredu i 100mg AZA oczywiście dieta obowiązuje przez cały czas i zero alkoholu. Jeśli biorę ten zestaw leków i ścisła dieta to jestem zadowolona i mogę tak żyć,gorzej gdy pojawiają się infekcje jakieś.
Tak naprawdę to trzeba nauczyć się zyć z tą chorobą i traktować ją jako swoją dobrą koleżankę lub kolegę.
POzdrawiam i życzę duuużo optymizmu bo to też ważne w tej chorobie.



" />ja też tak słyszałam ale słuchajcie co myślicie o badaniu CRP ba ja mam zlecone i tez podobno jest wyznacznikiem stanu zapalnego.i czy w ciązy tez CRP jest wysokie czy znacie jakieś normy.....



Witam!
Ja dziś pierwszy raz na forum, choć widmo rzs krąży nademną od wielu lat.Bóle stawów /nadgarstków, drobnych stawów rąk i stóp /mam od wielu lat /5?/.Początkowo diagnozowane i nawet leczone jako borelioza /obecne antygeny Borreli potwierdzone Western Blott-choć nigdy mnie nie ukąsił kleszcz/, lecz gdy 2 lata temu reumatolog zlecił mi badanie anty ccp i miano wynosiło > 200 -wszystko zaczęło przemawiać za rzs.Jednakże reumatolog/stary,doświadczony profesor reumatologii/po zobaczeniu wyników badań, obejrzeniu moich rąk /odczuwałam ból i obrzęk drobnych stawów, ale nie było to ewidentnie widoczne/stweirdził,że nie ma postaw do rozpoczęcia lecznia. Obrzęk i ból stawów rąk i stóp nawracał wielokrotnie, ratowałam się doraźnym łykaniem naproxenu, o dziwo pomagał, umożliwiał mi kontynuowanie pracy wymagającej precyzyjnej pracy rąk. Po okresach zaostrzeń /głównie jesienią i zimą/ bywały nawet kilkumiesięczne okresy remisji, kiedy to zapominałam wogóle co to bóle stawów, szczególnie wtedy gdy przeszłam na " antyreumatyczną", wegetariańską dietę.
Rok temu, gdy planowałam ciąże, zrobiłam sobie badania o profilu reumatologicznym, tak na wszelki wypadek,żeby wykluczyć zespół antyfosfolipidowy czy ewentualny toczeń /nie miałam żadnych dolegliwości przez ok 4 m-ce/.Wyniki były następujące: ANA,ENA-ujemne, antyCCP-465, odczyn Waalera-Rosego -dodatni, OB-22,CRP-norma, b.wysokie miana p/ciał p/tarczycowych, lecz jeszcze eutyreoza, reszta badań w normie. Gdy otrzymałam wyniki tych badań byłam juz w ciąży, całe 9 m-cy bez żadnych dolegliwości ze strony stawów. Po porodzie jeszcze 4 m-ce spokoju, po czym rozpoczęły się symetryczne bóle nadgarstków, w okolicy tabakierki anatomicznej, bez ewidentnego wysięku. Jako że karmiłam jeszcze piersią, nie łykałam żadnych leków, zresztą nie jest to ból jakiego nie da się wytrzymać, robię wszystko w domu i przy dziecku. Zgłosiłam się na badania do reumatologa. Pani dr dopatrzyła się na zdjęciu rtg stawów rąk osteoporozy okołostawowej i nadżerek w 4 PIP,badania immunologiczne są w toku, CRP-2, OB-22, nadal b.wysokie markery zapalenia tarczycy, morf-w normie. Oto co zaproponowała: teraz natychmiast Encorton + Arechin, za miesiąc kolejne badania p/ciał i markerów stanu zapalnego i włączenie metotreksatu na 2 m-ce po czym chce mnie włączyć do programu leczenia biologicznego.....Jestem trochę w szoku, bo nie oceniam swojego stanu jako ciężki, a znam działania niepożądane zaproponowanych mi leków..Czy leczenie nie jest trochę na wyrost? Z drugiej strony boje się ,że jak nie podejmę leczenia, to choroba może mi zniszczyć stawy uniemożliwiając pracę zawodową.Nie karmię juz piersią.Kusi mnie żeby radzić sobie naproksenem a nie encortonem....Bardzo proszę o poradę...ROZPOCZĄĆ LECZENIE?



Witam wszystkich , mam 37 lat jestem nowa na forum i proszę doktora Jana o rade.Nie mam jeszcze ostatecznej diagnozy ale wszystko wskazuje na rzs.Bolą mnie od dwóch miesięcy palce wskazujące i środkowe obydwóch dłoni i są lekko przypuchnięte, bolą palce w nogach ,mam poranną sztywność tych stawów oraz zespół cieśni nadgarstka lewej dłoni.prawie od początku jestem u reumatologa, jestem tylko na aglanie,czekamy jeszcze na wynik accp.tu zaczyna się mój problem,bo w bliżnie po cięciu cesarskim (6 lat temu)mam stwierdzoną endometrioze,którą zdecydowałam się wyciąc zanim zaczęły się problemy ze stawami.Operacja jest planowana pod koniec marca.Pani reumatolog wspomniała o metotreksacie ale nie wie co z tą endometrizą,decyzje mam podjąć z ginekolożką która jest na urlopie,stąd moje pytania;1.czy metotreksat ma jakiś wpływ na endometrioze(czy może się rozrastać?) 2.rozpocząć leczenie przed operacją czy zacząć się leczyć póżniej? 3.ile po operacji należy odczekać z leczeniem? 4.będąc w ciąży przeszłam zakrzepice ,mam też wysoką krótkowzroczność boje się skutków ubocznych leczenia czy ma ono wpływ na oczy i co z zakrzepicą której już nie lecze ale jak dużo chodze to noga puchnie 5.czy przy moich wynikach i objawach wystarczy metotreksat czy musi być steryd skoro narazie wystarcza mi aglan?Dodam że po aglanie czuje się w miare dobrze choć chciałam się przekonać co będzie gdy go nie zazyje jeden dzień i czułam się dużo gorzej palce były jak połamane i byłam cała obolała,moje wyniki:ob 16|32, hgb10.9 norma od12 do 17 ,mcv 75.6 norma 83 do 103 ,mch 22.9 norma od 25 do 34 ,mchc 30.3 norma od 32 do 36 ,rdw-cv 16.3 norma od 11 do 16 , crp 7.7 norma od 0 do 10 , rf 70 norma < 12 ,tsh 2.84 norma od 0.25 do 5.00, reszty wyników nie podaje bo są w normie, dodam jeszcze że odczuwam troche prawe kolano i żuchwe.Proszę Janie odpowiedz na moje pytania bo martwie się że moje leczenie się opóznia



Witam. Mam długo oczekiwaną córeczkę,która przeszła wiele od urodzenia; Może zacznę od początku. Urodziła się w 39 tyg.ciąży z wagą 3750g i 58cm-niby zdrowa bo dostała 10 punkt.apgar. Poród był długi 16 godz.bóli ale zakończył się fizjologicznie. w pierwszej dobie było wszystko ok. Ale w drugiej sie zaczęła gehenna. Dziecko płakało bez przerwy nie chciało ssać piersi spadało z wagi bardzo szybko. Na oddziale zrobiono badania CRP było wysokie bilirubuna nie spadała i niedikrwistość noworodkowa. Został podany antybiotyk NETROMECYNA i inne leki, witacon, 10% glukoza, witC, Pipril,lakcid. Ale dziecko nadal strasznie płakało jak przystawiałam do piersi to chwilę ssało po czym odrywało się i zanosiło z płaczu. Niemiła położ na stwierdziła że mam zły pokarm i nienadaję się na matkę karmiącą więc bez mojej zgody podała dziecku mleko z butelki Nan1. Ulga na dłuższą chwilę,a potem znowu to samo, przerazliwy płacz; Stwierdzono że ma kolkę i kazano mi kupić kropelki BOBOTIC i znowu nic. W końcu po 8 dobach wypisano nas do domu. Dziecko niby w stanie dobrym. A w domu płacz dzień i noc, radziliśmy się co robić pedriatry i znowu odpowiedz że kolka i odczekać 3mies.że samo przejdzie. I tak czekaliśmy jeszcze 2tyg.z płaczącym wciąż noworodkiem. W końcu rozum wziął górę i pojechaliśmy do innego lekarza. Ten zaraz kazał zrobić posiew moczu i znienił mleko na bebilon pepti bo mała dostała wysypki. Wynik posiewu- dwa szczepy ESHERICHIA COLI ESBL+10do6 i ESHERICHIA COLI(2)10do6. W laboratorium powiedziano że są to szczepy szpitalne. Jak mogło dojść do zakażenia w szpitalu? Dlaczego nie wykryto tego od razu? Czy to mogło być przyczyną strasznego płaczu maluszka? Dodam że przed porodem nie zrobiono mi lewatywy,bo brakło. BAKTERJE zostały wyleczone ale malutkiej wciąż zmieniała antybiotyki bo szczepy były oporne na amikacyne,amoksycyline,ampicyline, cefalotyne,cefuroksym,gentamecyne,sulfametiksazol. Pedriatra leczył nasze dziecko w domu domięśniowo miesiąc czasu, nie udało mu się i trafiliśmy do szpitala. bakterie tam wytępiono ale mała złapała zapalenie płuc_zaś to zostało do końca nie wyleczone. wróciliśmy do domu po 15 dniach. Dziecko było marniutkie i wątłe. Przez 2tyg.nie miało żadnych objawów na zapalenie płuc znowu, tyle że jeść nie chciało. Ale gdy skończyło 10tyg.zaczęło sie dusić i sinieć i znowu ten sam szpital- nie zrobiono nic że niby zdrowe dziecko? Wypisano nas do domu po dobie obserwacji. Załatwiła nam znajoma wejście do kliniki w MATCE POLCE,pojechaliśmy w ten sam dzień. Zrobiono zdjęcie RTG POTWORNE ZAPALENIE PŁUC, a właściwie ni wyleczone z powikłaniami. Dziecko miło wszystko ściągane ssakami,całą flegmę,zaraz AUGUMENTIN dożylnie, inchalacje 4razy dziennie i po 15 dniach wróciliśmy ZDROWI DO DOMU:) TO jest moja historia;( CZY TO CO PRZESZŁO MOJE MALEŃSTWO MOGŁO BYĆ SKUTKIEM TYCH OBRZYDLIWYCH BAKTERII?



" />Mam 31 lat i problemy by mieć dziecko.
Spróbuję je uporządkować i opisać, prosząc jednocześnie o komentarz i radę.
IX 1996r- poroniłam w 8 tygodniu-rozpoznanie-residua post abortum(639),residua
deciduae
II 1999 w 14 tygodniu (2 ciąża) znalazłam się w szpitalu z krwawieniem,
rozpoznanie-II Graviditas 14/15 Hbd.Abortus imminens. Polypus decidualis,
podawano mi Turinal,EACA,Buscopan,Vit.E,Urosept
Termin porodu lekarz prowadzący wyznaczył na 30.VIII.1999
Tego dnia rano obudziłam się nie czując ruchów dziecka. Lekarz na usg
stwierdził, że dziecko udusiło się pępowiną. Pojechałam na porodówkę. Była godz.10 rano. Podano mi leki na wywołanie porodu. Pierwsze bóle poczułam o 12.
Urodziłam o 19,50. Córeczka miała wady genetyczne.
Rozpoznanie- IIGraviditas I Partus Hbd 40 Obsoleta D-O E2Gestosis
W wypisie napisano-Partus provoc.ur.CND 3450/56
Malfformatio foetus, Epiusiotomia et episiorraphia, Revisio cavi uteri.
Czyli dodatkowe palce u rąk i nóg, wytrzewienie do sznura pępowinowego, brak kości pokrywy czaszki po stronie prawej, w okolicy potylicznej, ciemieniowej i skroniowej. W sekcji zwłok niczego innego nie stwierdzono.
Przeprowadziłam mnóstwo badań, oto wyniki:
CMV IgG 250 dodatni
CMV IgM 0,316 ujemny
Toxoplasma gondi IgG poniżej 5.0
Toxoplasma gondi IgM 0,199 ujemny
Różyczka IgG 25,8 dodatni
Różyczka Igm 0.180 ujemny
Stwierdzono obecność Ureaplasma urealyticum
Badanie w kierunku Mycoplasma ujemne
W hodowli komórek Mc Coy"a zakażonych badanym materiałem nie stwierdzono obecności Chlamydia trachomatis
Stwierdzono obecność przeciwciał dla wirusa cytomegalii oznaczone metodą ELISA-
surowica dodatnia 2,5
Brak przeciwciał IgM dla wirusa cytomegalii-oznaczone metodą ELISA
Badania genetyczne-Hodowla limfocytów krwi obwodowej, barwienie GTG
Kariotyp 46,XX - ja Kariotyp 46,XY - mąż, analizowano 10 metafaz
Raport cytologiczny:
jakość rozmazu-optymalna, obraz-nieprawidłowy, szyjka-erosio colliuteri
Te wszystkie badania zrobiłam w ciągu 2 lat. Kiedy znów zaczęłam myśleć o dziecku poszukałam dobrego lekarza (opinia znajomych). Zaczełam tam chodzić w lutym 2001 roku. Pani doktor zapisała mi kurację antybiotykową, zaleciała brać kwas foliowy a latem znalazłam się w klinice żeby zrobić badania hormonalne.
Oto wyniki:
Rozpoznanie-hyperprolactinaemia functionalis
Wyniki: LH-9IU/1 FSH-3IU/1 Progesteron-1,16ng/ml TSH-2,32mIU/1 FT4-0,7ng/ml
Testosteron-0,63ng/ml Kortyzol 7.00-30.9.2ug/dl 17.00-10.4ug/dl
Test z metoclopramidem: PRL 0-65ng/ml 30-75 60-83 120-181ng/ml
Androstendion-50ng/ml DHEAS-3.0ug/ml
Zalecenia:bromergon 2x1, MRI przysadki, konsultacja okulistyczna
Wyniki: okulista-tarcze prawidłowe, bez cech obrzęku, pole widzenia książkowe
Rezonansu nie mogę zrobić ze względu na plomby, zresztą okulista i moja pani doktor uznali, że nie jest konieczne.
Brałam bromergon od IX 2001 najpierw po 2 tabletki, później po 1,5. Do 10 tygodnia ciąży.
Podjęłam kolejne starania. Zaszłam w ciążę po raz trzeci w kwietniu 2002r.
Problemy zaczęły się około 10 tygodnia. Czasami w śluzie było troszkę krwi, czasami tylko był on brązowy. Dostałam Kaprogest co 3 dni, nadal duphaston 2x1, kwas foliowy, feminatal.
Zaczęłam leżeć, najpierw w domu. Około 14 tygodnia dostałam silnego krwawienia, jeden szpital, drugi. Uspokoiło się. Na wszelki wypadek moja pani doktor skierowała mnie do Kliniki w Katowicach Ligocie na badania. Tam kolejne krwawienie (17 tydzień)i od tej pory leżenie plackiem (ciągle albo plamiłam albo krwawiłam). Mnóstwo badań. Diagnoza - bardzo nisko schodzące łożysko, krwiak przy ujściu szyjki.
Absolutne leżenie. Kiedy krwawienie zaczęło być silne okazało się że w szyjce zagnieździła się bakteria gronkowca.Podawano mi antybiotyk dalacin a później fortum. Niestety CRP wciąż rosło i przy liczbie 32 lekarze postanowili zakończyć ciążę w 21 tygodniu. Najpierw 2 dni starano się wywołać poród (kroplówka), ale oprócz potwornych skurczy nie było rozwarcia, nie pomogła nawet metoda foleya.
Zrobiono mi cięcie cesarskie w 21 tygodniu, to był 13 sierpień tego roku. Synek żył tylko minutkę. Ja dochodziłam do siebie fizycznie dość długo. Psychicznie wciąż.
Przeżyłam w szpitalu 2 długie miesiące, pełne raz nadziei raz zwątpienia.
Pełne łez, cierpienia, bólu fizycznego.
Po raz 3 straciłam szansę bycia mamą.
Po porodzie podawano mi osiem dni kolejny antybiotyk Tazacin. Wyniki z posiewu moczu i z szyjki po nim były ujemne. Ale czytałam, że bakterii tej trudno się pozbyć.
Powiedziano mi także, że z następną ciążą mam poczekać 4 lata, ze względu na wiek w którym miałam cięcie (31 lat).
Nie myslałam o tym teraz, jedno poronienie, dwa porody i nadal jestem w
punkcie wyjścia tzn. bez dzieci. Na cmentarzu na gróbku córeczki przybyło tylko kolejne imię.

Moje wyniki badań ze szpitala:
Przedwczesne oddzielenie łożysk, nie określone 045.9
Inne zaburzenia wód i błon płodowych, zakażenia pęcherza płodowego i błon płodowych 041.1
łożysko przodujące z krwawieniem 044.1
Operacja SECTIO CAESAREA ISTHMICA

Byłam na 2 kontrolach, pani doktor powiedziała po badaniu, że wszystko się goi dobrze. Nie miałam usg jednak co mnie zastanawia.
Dostałam Clotrimazol zewnętrznie, Lacidofil dopochwowo, potem Pimafucin też dopochwowo, kwas foliowy, sorbifer i zastrzyk Depo-Prowery, po którym non-stop mam mniejsze czy większe krwawienia.
Mam tez brać znów Bromergon bo prolaktyna jest dość wysoka 109,4ng/ml (noram do 24), w półtora miesiąca po porodzie, ale nie wiem czy mogę brac bo w ulotce Depo Prowery wyczytałam, że niektórych leków po zastrzyku nie można przyjmować. Nie ma teraz kontaktu ze swoją lekarką i nie wiem co robić.

Wiem, że moja historia jest bardzo długa, jeśli Pan Doktor ją przeczyta bardzo dziękuję, jeśli potrzebne będą dodatkowe informacje, szybko napiszę. Ja nie wiem co dalej robić, zaczynać wszystko od początku, wszystkie badania? Jakiego lekarza szukać? Czy potrzebny mi jest specjalista? Bardzo dziękuję za zainteresowanie i pomoc.

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © bano