wyroku z 14 maja 2002 r

bano

Wracając do Kodeksu Cywilnego - zanotowałem sobie kiedyś namiary na dwa ciekawe wyroki NSA. Mam jednak tylko ich numery. Jeśli ktoś dotrze do ich treści to proszę, niech się podzieli uwagami:

Wyrok Sądu Najwyższego o tym, że w utrzymanie ogrodzenia nie wchodzi jego budowa: orzeczenie SN z 24 stycznia 2002r III CZP 75/01

Wyrok Sądu Najwyższego o tym, że w utrzymanie ogrodzenia wchodzi również jego budowa: orzeczenie SN z 16 września 1960 r. (III CO 14/60)



Bladyy78
Sciągnij sobie ze stronki: http://isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html dzienik ustaw o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej Dz.U. z 2002
r. Nr 141, poz. 1176, - to jest ok. 15 stron. Wydrukuj to, przeczytaj dokładnie i zaznacz fragmenty które Cię interesują np. że to sprzedawca odpowiada przed Klientem a nie producent, napisz pisemną reklamację i złóż u sprzedawcy. Jak mu zamachasz Dz.U. to już nie będzie taki twardy.
Jeśli w ciągu 14 dni nie udzieli odpowiedzi lub nie dokona naprawy lub wymiany towaru tzn że zgadza się z Twoimi żądaniami. Dlatego w piśmie reklamacyjnym żadaj zwrotu pieniędzy (o ile wady są istotne). Jeśli to nie pomoże to wpisz w googlach "Federacja Konsumentów" i skontaktuj sie z nimi. Telefonicznie nie ma sensu bo nie odbierają telefonów. Trzeba iść osobiście. Oni pokieruja Cię dalej. Najprawdopodobniej będziesz musiał założyć sprawę w sądzie. To nie jest takie straszne. Często gdy przychodzi do pozwanego pismo z sądu z informacją o założeniu sprawy sprzedawca mięknie bo widzi że to nie przelewki. I pamiętaj. Zbieraj wszystko na papierze: potwierdzenia złożenia reklamacji, dokumenty odbioru okien, faktury, rachunki itp. Pamiętaj jednak, że nasze sądy nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością i jak sprzedawca się zaprze to prędzej Ty wymienisz te okna na nowe niż usłyszysz pozytywny dla siebie wyrok.



Tak - zastosowanie mają tu przepisy kodeksu cywilnego:


Art. 144. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.


Art. 144 ogranicza właściciela nieruchomości przez nakazanie mu powstrzymania się przy wykonywaniu prawa własności od takich działań lub zaniechań na nieruchomości, które zakłócają korzystanie z nieruchomości sąsiednich w stopniu przekraczającym pewną granicę w postaci przeciętnej miary wynikającej ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Art. 144 jest więc jednym z ustawowych wyznaczników treści i granic własności. Sąsiednią jest każda nieruchomość, znajdująca się w zasięgu oddziaływania immisji.

Art. 144 ustanawia zakaz tylko takich działań właściciela nieruchomości, które przekraczają granice, poza którymi działania te przestają być uprawnieniem wynikającym z własności, a stają się działaniem bezprawnym, bez względu na winę tego, kto dopuścił się zakłóceń, i na szkodę wyrządzoną na nieruchomości sąsiedniej. Granice te określa przeciętna miara zakłóceń wynikająca - z jednej strony - ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości, a z drugiej strony - ze stosunków miejscowych.

Art. 144 określa - w imię sąsiedzkich stosunków - granicę wykonywania uprawnień właściciela. W razie przekroczenia tej granicy właścicielowi nieruchomości sąsiedniej przysługuje roszczenie negatoryjne o zaniechanie naruszeń i przywrócenie stanu zgodnego z prawem (art. 222 § 2 k.c.), w tym także dokonanie określonych działań pozytywnych, bez których przywrócenie do stanu zgodnego z prawem nie byłoby możliwe. Roszczenie to obejmuje także, w razie potrzeby, żądanie zaniechania czynności przygotowawczych niezbędnych do przeprowadzenia zakazanych immisji.

W wyroku z 14 maja 2002 r., V CKN 1021/2000 Sąd Najwyższy trafnie uznał, że roszczenie z art. 144 w zw. z art. 222 § 2 k.c. pozwala na nałożenie na właściciela nieruchomości, z której pochodzą negatywne oddziaływania, nie tylko obowiązku całkowitego zaprzestania działań stanowiących źródło immisji, ale także nałożenia na niego takich obowiązków, które doprowadzą do przywrócenia zakłóceń do granic "przeciętnej miary", a więc dozwolonego negatywnego oddziaływania na nieruchomości sąsiednie.




Wyrok Sądu Najwyższego o tym, że w utrzymanie ogrodzenia nie wchodzi jego budowa: orzeczenie SN z 24 stycznia 2002r III CZP 75/01 Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 24 stycznia 2002 r.
III CZP 75/2001
OSP 2002/10 poz. 127
OSNC 2002/10 poz. 121
Biuletyn Sądu Najwyższego 2002/1 str. 8
Wokanda 2002/3 str. 7
Monitor Prawniczy 2002/7 str. 295
Jurysta 2002/4 str. 21
Prokuratura i Prawo - dodatek 2002/7-8 poz. 37
Monitor Prawniczy 2002/17 str. 800
Glosa 2003/1 str. 48
Monitor Prawniczy 2003/16 str. 752

Przewidziany w art. 154 § 2 kc obowiązek ponoszenia kosztów urządzeń znajdujących się w granicy gruntów sąsiadujących nie obejmuje kosztów wybudowania nowego urządzenia.

Uzasadnienie
Glosa: Bieniak Michał Monitor Prawniczy 2003/16 str. 752

Aprobująca z pewnymi zastrzeżeniami.


Wyrok Sądu Najwyższego o tym, że w utrzymanie ogrodzenia wchodzi również jego budowa: orzeczenie SN z 16 września 1960 r. (3 CO 14/60) Orzeczenie Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 16 września 1960 r.
3 CO 14/60

OSN 1961/IV poz. 113

W razie utworzenia miedzy z gruntów sąsiedzkich właścicieli przy utrzymaniu własności gruntów, tak że granica biegnie środkiem miedzy, strony łączy stosunek prawny szczegółowo w ustawie nie uregulowany, mający charakter umowy wzajemnej (art. 51 kz), mocą którego strony wzajemnie sobie oddają do współkorzystania pasma gruntu przygranicznego. Stosując analogicznie zasady dotyczące stosunków dzierżawy należy uznać, że tego rodzaju stosunek prawny nie jest wieczysty i że każdy z sąsiadów może jednostronnie go rozwiązać i żądać, aby drugi sąsiad w czasie stosownym wydał mu do wyłącznego korzystania pasmo gruntu włączone w miedzę, oczywiście za wzajemnym wydaniem pasma gruntu drugiego sąsiada.


Uzasadnienie




  No cóż w tym przypadku oparłbym ewentualne powództwo na art. 222 par. 2 w związku z art 144 Kodeksu Cywilnego.

Art. 144. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

Art 222. § 2. Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób aniżeli przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.

Legitymacja procesowa czynna jest tu dość szeroka i wystąpić z powództwem może nie tylko właściciel ale także m.in. najemca czy członek spółdzielni, któremu przysługuje lokatorskie prawo do lokalu.

Treść art. 144 w związku z art. 222 § 2 kc pozwala na nałożenie na właściciela nieruchomości, z której pochodzą negatywne oddziaływania, obowiązków minimalizujących występujące immisje pośrednie lub bezpośrednie. Stwierdzono to również w wyroku SN z dnia 14 maja 2002 r. V CKN 1021/2000.

Jeżeli zapadnie już wyrok w tej sprawie nakładający na sąsiada obowiązek zminimalizowania oddziaływań (a z tego co napisano to materiał dowodowy jest bogaty i są ku temu podstawy) a sąsiad nadal nie będzie chciał dokonać naprawy zastosowanie będzie mieć Art. 1050. § 1. KPC tj. Jeżeli dłużnik ma wykonać czynność, której inna osoba wykonać za niego nie może, a której wykonanie zależy wyłącznie od jego woli, sąd, w którego okręgu czynność ma być wykonana, na wniosek wierzyciela po wysłuchaniu stron wyznaczy dłużnikowi termin do wykonania i zagrozi mu grzywną na wypadek, gdyby w wyznaczonym terminie czynności nie wykonał.

§ 3. Po bezskutecznym upływie terminu wyznaczonego dłużnikowi do wykonania czynności, sąd na wniosek wierzyciela nałoży na dłużnika grzywnę i jednocześnie wyznaczy nowy termin do wykonania czynności, z zagrożeniem surowszą grzywną.

Ogólna suma grzywien sięgać może nawet do 100tys złotych tak więc może zachęci ów fakt do podjęcia konkretnych działań przez sąsiada...:tuptup:



Polskie prawo!
  WITAM!
BARDZO PROSZĘ O POMOC!
Moje problemy zaczęły się od lipca tego roku, kiedy to mąż zadzwonił i powiedział że na jego pensję wszedł komornik na sumę 14 000zł.Okazało się że dług wynika z zaległości czynszowych jego rodziców.Sprawa jest bardzo zagmatwana wszystko postaram się wyjaśnić i naprawdę PROSZĘ O POMOC!Zadłużenie na kwotę 14 000tyś powstało w latach 1999-2002r dokładnie 30czerwca 2002r zapadła decyzja sądu o zwrocie należności komorniczych na rzecz administracji przez mamę,tatę i mojego męża który wówczas był na utrzymaniu rodziców.O całej sprawie dowiedzieliśmy się w lipcu 2009r kiedy to komornik wszedł na pensję mojego męża czyli 7 lat później w tym okresie nawet zł nie została spłacona.Ponadto w administracji nieruchomości łódź śródmieście dowiedzieliśmy się że nie jest to jedyny ich dług.Przez okres od 2002 do 2009 narósł następny dług w wysokości 30 000tyś administracja nam oznajmiła że jak tylko ściągną pierwszy dług to będzie następna sprawa na te 30 000 tyś.Mój mąż ma jeszcze młodszego brata i dwie siostry a tylko jemu komornik wszedł na pensję?Jesteśmy naprawdę zgodnym małżeństwem któremu się nie przelewa i stale wiatr wieje w oczy.Mamy 4 letniego synka mieszkamy w małym pokoju z moją siostrą marzyliśmy o własnym m3 jak tylko spłacimy długi po moich rodzicach w wysokości 80 000 tyś zł jednak te następne 44 000tyś nas dobiły!!!!Nie wiem co mam robić!Staram sobie radzić z problemami i nie nażekać ale już nie daję rady!Nie mamy nic najgorsze jest to że przez naszych rodziców cierpi nasze dziecko któremu nie możemy dać domu z prawdziwego zdażenia! Czytałam trochę na waszym forum że za długi rodziców odpowiada dziecko które jest pełnoletnie i pracuje.Mój małżonek uzyskał pełnoletność w październiku 2000r a pierwszą pracę rozpoczą dokładnie 15 czerwca 2002r to jest 15 dni przed zapadnięciem wyroku!Wszelkie pisma które do męża przychodziły były ukrywane przed nim!Małżeństwem jesteśmy od 2005r a mąż nie mieszka już z rodzicami od 2005r co mogą potwierdzić sąsiedzi.Wymeldował się dopiero w tym roku kiedy dowiedział się o długu, na chwilę obecną jest bez meldunku.Nie mamy pieniędzy na prawnika, PROSZĘ O POMOC!Czy da się zdjąć komornika z mojego męża?Z góry dziękuję za udzieloną pomoc!



Co prawda nie dotyczy to bezpośrednio robót budowlanych, ale dotyczy przetargu we wspólnocie z większościowymi udziałami gminy:

"Wybranie zarządcy nieruchomości wspólnej w drodze uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej w sytuacji finansowania jego wynagrodzenia przez Wspólnotę Mieszkaniową z zaliczek wpłaconych przez członków Wspólnoty, nie stanowi zamówienia publicznego, również wtedy, gdy wpłacone zaliczki w ponad 50% pochodzą od Gminy. (...)

W komentarzu do ustawy o zamówieniach publicznych autorstwa Zdzisława Świebody, Wydawnictwo Prawnicze Lexis Nexis, W-wa 2002 r. został wyrażony bliżej nieuzasadniony pogląd, że wspólnota mieszkaniowa będzie objęta ustawą o zamówieniach publicznych, jeżeli 50% wartości udzielonego zamówienia jest finansowane ze środków publicznych. Przychody gmin jako sektora finansów publicznych w rozumieniu ustawy z 26.11.1998 r. o finansach publicznych (Dz. U. Nr 15, poz. 1014 z późniejszymi zmianami) są środkami publicznymi - art. 2 ust. 1 pkt. 7a ustawy o zamówieniach publicznych.

Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o własności lokali dotychczasowemu właścicielowi nieruchomości przysługują co do nieruchomości wspólnej takie same uprawnienia, jak i obowiązki, jakie przysługują właścicielom lokali wyodrębnionych. A zatem ciąży na nim obowiązek ponoszenia kosztów zarządu nieruchomością, wymienionych art. 14 ustawy o własności lokali. Na koszty "zarządu" składają się wydatki związane z bieżącym utrzymaniem nieruchomości wspólnej, remontami oraz wypłatą wynagrodzenia członkom zarządu lub zarządcy. Ustawodawca wskazał również, że na pokrycie kosztów zarządu właściciele lokali uiszczają zaliczki w formie bieżących opłat, płatnych z góry. Kwoty z tytułu wpłaconych zaliczek przeznaczane są na finansowanie "kosztów zarządu", a więc i wynagrodzenie "zarządcy". Świadczenie usługi w postaci zarządzania (administrowania) nieruchomością wspólną przez osobę prawną jest finansowane (wynagradzane) z pieniędzy Wspólnoty. (...)

W przekonaniu, że art. 4 ust. 2 ustawy o zamówieniach publicznych nie ma zastosowania do Wspólnoty Mieszkaniowej, wybierającej zarządcę nieruchomości, gdy udział Gminy stanowi ponad 50%, utwierdziła również Sąd wykładnia innych rozwiązań przewidzianych ustawą o własności lokali.

Z art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali wynika możliwość powierzenia zarządu nieruchomością wspólną zarządcy w sposób umowny. Umowę muszą zawrzeć wszyscy właściciele lokali, a więc i dotychczasowy właściciel nieruchomości. W takiej sytuacji do wyboru zarządcy i zawarcia z nim umowy uprawnieni są właściciele lokali, a nie wspólnota mieszkaniowa. Wypłata wynagrodzenia zarządcy i w tym przypadku następuje ze zgromadzonej przez wspólnotę sumy z tytułu wpłaconych zaliczek. Zgodnie z art. 17 ustawy o własności lokali za zobowiązania dotyczące nieruchomości wspólnej wspólnota odpowiada bez ograniczeń, zaś każdy właściciel w części odpowiadającej jego udziałowi w nieruchomości.

Reasumując ten wątek rozważań stwierdzić należy, że podjęte przez Wspólnotę Mieszkaniową uchwały o powierzeniu zarządzania nieruchomością wybranemu zarządcy ustaleniu, że będzie nim spółdzielnia mieszkaniowa, udzieleniu pełnomocnictwa do prowadzenia negocjacji i podpisania umów z zarządcą oraz ustaleniu wysokości opłat zarządcy, na fundusz remontowy i fundusz zarządu, nie zapadły z naruszeniem art. 4 ust. 2, 12 a i 14 ust. 1 i 2 ustawy o zamówieniach publicznych. (...)"

Wyrok z dnia 10 września 2002 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku I ACa 384/2002

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © bano