wyposażenie gastronomii używane

bano

inter napisał(a):

Witam ! Przymierzam się do otworzenia cukierni  .Prosiłbym o informację ,
gdzie mógłbym kupić kompletne wyposażenie. Osoby które znają temat
prowadzenia tego typu interesu a miałyby czas podzielić się ze mną uwagami ,
to bardzo proszę za co z góry dziekuję .


Witam
odezwij się do mnie na priv.
CO do wyposażenia to z doświadczenia polecę Ci jedno (jeśli oczywiście
startujesz i nie znasz przyszłości) - kup sprzęt używany (stoły, lodówki
etc) jest tego pełno w komisach gastronomicznych a jeśli firma będzie
prosperowała wtedy wymieniaj starocie na nowe. Ja się sparzyłem ładujac
masę kasy w nowy sprzęt - po zamknieciu firmy odprzedałem go za 25-30%
wartości (jest tyle używek na rynku)
BTW pozostało mi chyba 15 blach 60x40 stalowych - sprzedam Ci za 100PLN
(w stalgaście sztuka ok 20pln)



Witaj
Teraz jestem na etapie kompletowania danych nt. wyposazenia.
Co musi byc,co powinno byc i co moze byc:)
Powoli zaczynam sie zalamywac,bo myslalem,ze bedzie to tani interes,a jak pan
ktory zajmuje sie wyposazeniem gastronomii przyslam mi cennik to...dobrze,ze
siedzialem:)
A jeszcze do teraz nie wiem ile bedzie kosztowala mnie koncesja.
Znalazlem juz w miare tanie miejsce w Kolobrzegu(12.000 za sezon!!)
Musze teraz podliczyc czy wogole bedzie mnie na to stac...
Glupi ogrodek piwny a trzeba bedzie na niego wydac z 60.000,-...
Co prawda moglbym zrobic to za polowe ceny,ale z uzywanego sprzetu i jak
najtanszymi srodkami nic sie nie zwojuje.
Dlaczego akurat ogrodek piwny?
Nie wiem,dlugo sie zastanawialem w co wlozyc kase,nie mialem zadnego
rewelacyjnego pomyslu,wiec postanowilem wejsc w to.
A moze masz dla mnie jakas inna propozycje?:)
pozdrawiam
Rafał

gruszka5 napisał:

> Czesc Rafal jak tam twoj pomysl z tym ogrodkiem piwnym , na jakim etapie
teraz
> jestes ?
> I dlaczego akurat ogrodek piwny ?



"Ciekawe dlaczego nikt nie otwiera Baru Mlecznego? Takie miejsce z
pewnością miało by swoją klientelę i nieźle zarabiało"

droga Aniu, pomysł szlachetny i godny ale niestety przebrzmiewa przez
niego nostalgia za stara dobrą komuną która bary wspierała,
dotowała...przypominam że dziś mamy tzw. kapitalizm i otwarcie
jakiegokolwiek biznesu słono kosztuje. Wymienię tak na szybko
konieczne wydatki i inwestycje aby przybliżyć Ci koszty takiej
operacji:

1. Lokal w centrum miasta - należy go nabyć na własność bądź wynająć
i przeprowadzić remont aby dostosować go technicznie na potrzeby
gastronomii. Liczę że koszty zamkną się w kwocie od 30 do 250 tys.
PLN w zależności od formy własności,
2. Wyposażenie - krzesła, stoły, wystrój itp - w zależności od
wielkości lokalu i standardu od 3 do 30 tys. PLN
3. Wyposażenie kuchni(zaplecze+zastawa+naczynia+inne narzędzia) od 10
do 100 tys.PLN w zależności od ilości i jakości (nowe vs.używane)oraz
skali "gotowania"
4. Zatrudnienie - myślę sobie że bez 3-4 osób nie ma co startować -
kucharka, pomoc kuchenna, obsługa kasowa, praca zmianowa, każda z
nich powiedzmy 1200-1300 brutto x 4 = c.a 5 tys miesięcznie
5. Zaopatrzenie na pierwszych kilka dni w zależności od menu
powiedzmy c.a 1-1,5 tys. PLN
6. Czynsz dzierżawny w przypadku wynajmu lokalu - nie znam cen w TG
ale powiedzmy że min. 3 tys musisz mieć.

Podsumowując to pobieżne wyliczenie aby rozpocząć taki biznes
potrzeba minimum 40 tys PLN zanim otworzysz podwoje. Górnej granicy
nie określam bo jej po prostu nie ma ;)

Teraz strona przychodowa - ceny posiłków muszą być tak skalkulowane
aby pokryć koszty stałe i zmienne (inwestycje, personel, wynajem,
zaopatrzenie, media, marża) i podejrzewam że aby dobrze schodziły nie
mogą być droższe niż 15 PLN za zestaw. Zastanów się na jaką sprzedaż
dziennie można liczyć...oczywiście zależy to wprost od lokalizacji i
zachęcającego wystroju i smaku potraw (czyli jakości naszej załogi i
produktów). Nie liczyłbym na początku na dzienną sprzedaż max 40-50
zestawów po max cenie co daje przychody max 600-750 PLN
(optymistycznie) czyli 15-18 tys przychodu miesięcznie. Od tego
odejmij czynsz, ZUS za siebie i pracownika, media, koszty zakupu
towaru, podatek 18%, wywóz śmieci i parę pomniejszych.

Reasumując ten przydługi wywód wychodzi na to że mogłabyś na czysto
(na początku) zarobić miesięcznie na tym barze jakieś tysiąc PLN.
Zestawiając to z ogromem prac do wykonania, uzyskaniem pozytywnej
opinii Sanepidu, Straży i innych urzędników, zainwestowaną kasą,
faktem prowadzenia firmy w wynajmowanym pomieszczeniu oraz bardzo
zgrubnymi danymi do wyliczeń JA bym się tego nie podjął.

PS Przepraszam za ew. błędy, gdyby ktoś był zainteresowany mogę taki
biznesplan opracować "na poważnie" i wtedy zobaczymy jak to wygląda.




Co wolno czego nie - wizyta papieża
Pielgrzymka:co wolno, a czego nie RadioZet 2002-08-14 (11:53)

(Archiwum)
Od czwartku do poniedziałku, w Krakowie oraz w powiatach: krakowskim,
myślenickim, suskim i wadowickim nie wolno sprzedawać ani podawać żadnego
alkoholu. Poza tymi powiatami w całej Małopolsce obowiązuje zakaz sprzedaży i
podawania napojów z zawartością alkoholu większą niż 4,5%.

W nocy z soboty na niedzielę z krakowskiego Rynku znikną kawiarniane ogródki.
Zostaną wystawione z powrotem w poniedziałek. Jak tłumaczył ppłk Grzegorz
Mozgawa - szef Biura Ochrony Rządu -dzięki temu będzie więcej miejsca dla
pielgrzymów, którzy w niedzielę po południu przyjdą zobaczyć przejazd Ojca
Świętego przez Rynek. Ma to zapobiec także zniszczeniu wyposażenia ogródków.

Podczas papieskiej wizyty nie kupimy "na wynos" ciast z masą, w
tym "papieskich kremówek", lodów w gałkach, kebabów oraz sałatek z majonezem
i śmietaną. Takie ograniczenia małopolski sanepid wprowadził w powiatach
krakowskim, wadowickim, myślenickim, suskim i wielickim.

Obostrzenia te mają zabezpieczyć pielgrzymów przed przypadkowymi zatruciami
po spożyciu łatwopsujących się produktów. Ograniczenia będą obowiązywać w
sklepach, hipermarketach i wszystkich punktach gastronomicznych prowadzących
sprzedaż na wynos. Dozwolona jest sprzedaż tych produktów w cukierniach,
restauracjach i kawiarniach, gdzie klienci mogą usiąść przy stoliku i zjeść
na miejscu

Na terenie całej Małopolski od 16 do 19 sierpnia zakazane jest noszenie
broni. Nie dotyczy to osób, które posiadają broń w związku z wykonywanym
zawodem - np. żołnierzy, ochroniarzy i policjantów. Wszyscy wchodzący na
uroczystości będą drobiazgowo kontrolowani. Sprawdzane będą także bagaże.
Policja apeluje, aby na miejsca celebry nie wnosić ostrych i niebezpiecznych
narzędzi oraz napojów w szklanych butelkach.

Zdecydowaną interwencję służb porządkowych wywołają wszelkie niestandardowe
zachowania: próby podbiegnięcia do przejeżdżającego orszaku papieskiego i
papamobile, wyjścia na jezdnię, zamachnięcia się itp. Zabronione jest
przechodzenie przez ograniczające jezdnie płotki, liny i taśmy, wchodzenie na
drzewa, ogrodzenia, słupy i bramy.

Z balkonów znajdujących się wzdłuż tras przejazdu papieża usunięte powinny
być wszystkie donice i skrzynki z kwiatami, a portrety Ojca Świętego i
wszelkiego rodzaju ołtarze mają być mocno przymocowane. Z ulic, którymi
będzie przejeżdżał papieski orszak znikną kosze na śmieci.

Wojewoda małopolski zaapelował, by na 48 godzin przed wizytą Jana Pawła II
oraz w jej trakcie wstrzymać wszelkie prace remontowo-budowlane w pobliżu
miejsc zgromadzeń oraz w promieniu 50 m od tras przejazdów papieża.

Służby odpowiedzialne za zabezpieczenie proszą, by podczas przejazdu
papieskiego orszaku nie rzucać kwiatów, ale składać je wzdłuż trasy.

Od 15 do 19 sierpnia w Krakowie wprowadzone bardzo duże zmiany w organizacji
ruchu. Mieszkańcy powinni, jeśli to możliwe zrezygnować z używania prywatnych
samochodów. Kierowcy, którzy w dniach wizyty papieża będą musieli podróżować
przez Małopolskę mogą skorzystać z tras objazdowych. Tablice informujące o
wytyczonych przez policję trasach alternatywnych znajdują się w całej
Małopolsce, ale także na drogach w województwach świętokrzyskim, śląskim i
podkarpackim.

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © bano