Wydział paszportowy-gliwice'

bano

pe@ampr.gliwice.pl (Piotr J. Ochwal) napisał:


Na fomularzu wniosku paszportowego jest sobie pozycja 12:
Kogo powiadomić w razie konieczności: nazwisko, imię, miejsce
zamieszkania, ewentualnie numer telefonu.
I co Ty na to? Czy ten, kogo wpisałeś pozwie Wydział Paszportów ??? :-)


Nie - sam tez ma paszport :-)

PGR



To, ze Golonka jest za Wroblem to jasne. Funkcjonuja tu jeszcze prastare uklady
kiedy w latach 80-tych Slawomir Golonka byl v-ce przewodniczacym ds
Zagranicznych Rady Naczelnej Zrzeszenia Studentow Polskich , a Zbigniew Wrobel-
Dyrektorem Biura Podrozy ALMATUR (bylato rowniez agenda Zrzeszenia Studentow
Polskich). Byly to mroczne czasy komunizmu, wyjazd za granice byl wtedy na wage
zlota, a obaj panowie dzielili i rzadzili wyjazdami zagranicznymi studentow z
calej Polski i jako JEDYNI W POLSCE mieli prawo podpisywania dokumentow
paszportowych na wyjazdy studentow za granice do krajow zachodnich na praktyki,
staze, wyjazdy turystyczne, obozy naukowe, wyprawy naukowe i inne tego typu imprezy.
Widac ta przyjazn z dawnych czasow przetrwala do dzis i nawet nie zalamala sie
przed komisja sledcza. Widocznie obaj panowie maja pewnosc, ze wszystko bedzie OK.
Pan Wrobel to w ogole bardzo ciekawy czlowiek. Twierdzi, ze ukonczyl Wydzial
Karbochemii na Politechnice Slaskiej w Gliwicach. Bardzo bym chcial zobaczyc
jego dyplom...

AB



inma napisał:

> w Wodzisławiu powstanie co najwyżej wiejski mikro-dworzec
powiedzmy sobie szczerze obecny dworzec tez jest do bani - wyglada obskurnie


> Tego nie wiem, za to widzę efekty: nie ma dziś żadnej poważnej firmy
> przewozowej w Wodzisławiu, skazani esteśmy na "autobusy" (złom) obcych
> przewoźników.
nie ma, bo pinior raczej w transport publiczny nie wejdzie.
jesli chodzi o zlom to nie do konca sie zgodze. mzk ma dobry tabor, pks
to juz roznie - choc tu sklaniam sie z opinia w twoja strone.


> Rybnicki zarząd PKS uznał jak widać, że w takiej wiosce, jaką stał się
> Wodzisław, dworzec nie jest potrzebny.
badzmy szczerzy rybnicki pks jest chyba jeszcze gorszy od wodzislawskiego


> Wszystkie instytucje dziś emigrują do Rybnika, w Wodzisławiu pozostają
> w najlepszym przypadku ich filie, albo w ogóle nic !
> (świeży przykład - radio 90).
z tym radiem to trafiles w 10, ale co tu duzo mowic. firmy ida tam gdzie sa
wieksze pieniadze i musza sie prezentowac. w wodzislawiu prezencja bylaby
raczej kiepska.


> Wielu Wodzisławian mówi dziś o własnym mieście "dziura"
zrobmy referendum ;-) bo ja twierdze, ze zdecydowana wiekszosc, a ci ktorzy
tak nie mowia to pewnie maja w planach wyjechac z wodzislawia.


> Czy za upadek Wodzisławia można winić tylko dawne dzielnice?
nie, co gorsza wlasciwie to one nie sa winne w jakimkolwiek stopniu


> [...] NAJWIĘKSZA jest wina kolejnych "władców" tego miasta i powiatu, którzy
> współpracują z Rybnikiem na wasalnych zasadach [...]zamiast postawić na
> KONKURENCJĘ i NIEZALEŻNY ROZWÓJ.
wymien przyklady takiej niezaleznosci? co mozna by twoim zdaniem zrobic
w wodzislawiu, jaki obrac kierunek jego rozwoju?


> Niestety przy obecnych tendencjach za jakieś 10 lat naszym jedynym "atutem"
> będzie bliskość Rybnika, a za 20 ...zostaniemy jego dzielnicą
z atutem sie zgodze, bedziemy sypialnia dla rybnika, w ktorym mieszkania
sa drogie, ze nie wspomne o domach i dzialkach budowlanych, jednak za 20 lat
z cala pewnoscia nie bedziemy dzielnica rybnika. po drodze mamy radlin,
ktory moim zdaniem ma sie lepiej od wodzislawia. cos takiego jak pyskowice
dla gliwic.


> Nawet tak promowana jako "wielka szansa na ożywienie gospodarcze
> powiatu" (itp. bzdurne wypowiedzi) autostrada nam nie pomoże.
jedyna szansa dla powiatu wodzislawskiego mogloby byc centrum logistyczne
w gorzycach o ktoryms tam kiedys slyszalem, ale na tym sie skonczylo.
nie wiem jak sprawa wyglada na dzien dzisiejszy.


> Otwórzmy oczy! Następny zjazd będzie prowadził do Rybnika, gdzie są urzędy,
> instytucje, placówki handlowe, komunikacja.
placowki handlowe (budujace sie centra handlowe i rozrywki w rybniku) moga
okazac sie gwozdziem do trumny dla rybnickiego drobnego handlu. wystarczy
spojrzec na lodz i ulice piotrkowska co sie z nia stalo.
komunikacja w rybniku? pks to tragedia, pkp to juz nawet szkoda gadac, siec
drog w rybniku jest zbyt mala, miasto sie zapycha.

w wodzislawiu natomiast powinno sie otworzyc polaczenie kolejowe z rybnikiem,
karvina i ostrava. powinny to byc jednak male wagoniki (do 50 osob) kursujace
co 15 minut do rybnika i co godzine w kierunku czech. sam dworzec pkp
natomiast powinien zostac przeniesiony w kierunku centrum miasta (byle wpk)
tak aby ludzie jadacy z rybnika do czech zamiast czekac na dworcu
mogli "wyskoczyc" na miasto. cena powinna zostac skalkulowana pod katem
konkurencyjnosci dla samochodu.


> Zresztą co do samych Gorzyc, czy ktoś zwrócił uwagę na drogowskazy w tej
> gminie? Czy ktoś zastanowił się co te drogowskazy sugerują gościom zza
> południowej granicy i wreszcie: czy władze powiatu nie mają na to wpływu?!
> (jeśli ktoś nie wie o czym mowa, proponuję przejażdżkę z Olzy do
> Wodzisławia).
z czystej ciekawosci sie wybiore :)

> [...] Przykładów tego typu, obniżających rangę miasta, jest bardzo wiele
> nawet w samym Wodzisławiu.
zacznijmy od tego, ze sam wodzislaw o siebie nie dba. idz zalatw cos
w urzedzie miasta a potem zrob to samo w rybniku. roznica w obsludze petenta
jest kolosalna. mnie juz osobiscie wkurwia pytanie urzednikow "a kim pan jest
i po co to panu"

- raz w prostej sprawie spedzilem w urzedzie (wydz. geodezji) 2.5 godziny
bawiac sie z pania na sile argumentow, w koncu dostalem 7 stron a4. to samo
w rybniku zajelo mi 15 minut z czego 10 musialem poczekac az pani cos skonczy.

- wydzial paszportowy to juz pozal sie boze czyt. jedna wielka tragedia

- w wydziale komunikacji mialem okazje byc swiadkiem kiedy to kierownik tego
wydzialu wywalil petenta, bo juz kogos (mnie) obsluguje, a czlowiek bogu ducha
winien stal grzecznie obok

- wydzial promocji miasta (czy jakos podobnie sie nazywa, 2 pietro po lewej,
pok 304 o ile pamietam) przypadkiem chyba przeszkodzilem im (3.osoby)
w porannej kawie i sniadanku, bo kiedy zadalem pytanie na ktore oczekiwalem
odpowiedzi nagle cisza. popatrzyli sie na mnie i jakby nie do nich, dalej
popijaja kawke. dopiero 4. osoba, ktora byla w ich biurze mnie obsluzyla.
moze zrobilem blad, ze nie zapukalem? a moze dlatego, ze wparowalem do urzedu
tuz po jego otwarciu?

> Jeśli kogoś interesują - mogę długo wymieniać!
wymien, chetnie sie dowiem

> Czekam na odpowiedzi, również od przedstawicieli władzy w tym mieście! "
na to nie licz. wyslij mail'a z zapytaniem do urzedu a potem sam sie do niego
przejdz aby dostac odpowiedz. choc moze to ja mam zle doswiadczenia :)

> Próżno jednak szukać dziś tego artykułu w serwisie "naszemiasto". Otrzymałem
> kilka odpowiedzi na mój komentarz [...]
masz je moze, bo chetnie poczytam

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © bano