Wycena używanych aut

bano

Współczuje Ci kolego.

Ja oddałbym auto do wyceny naprawy w ASO. Przewiduję tylko że wycena naprawy może przekroczyć wartość auta... Jeżeli jednak naprawa wg ubezpieczyciela będzie opłacalna, to róbiłbym w ASO bezgotówkowo, tylko wybierz dobre ASO - poczytaj opinie itp.
Rąbiąc w ASO masz większą gwarancję jakości, bo łatwiej wyegzekwować gwarancję itp. - bo raczej unikają skandalu.
To jest moje zdanie, chociaż są tacy co naprawiają na własna rękę biorąc gotówkę i szukając rozwiązań samemu. Jak się ma dobrych znajomych, posiadających dobrych mechaników, blacharza i b.dobrego lakiernika, dużo czasu na brak auta, zaparcie na samodzielne poszukiwanie części używanych, to można jeszcze na tym zarobić - ale wiąże się to z ryzykiem słabego wykonania, braku reakcji na roszczenie gwarancyjne, rezygnacji z nowych części na rzecz używanych itp.

Bądź przy rzeczoznawcy, na wszystko zwracaj uwagę, ramki, uszczelki, lampki, rysy...

Pamiętaj tylko żeby nie zwlekać ze zgłoszeniem szkody do ubezpieczyciela !



Maxim, w wycenie sam. używanego duże ma znaczenie przebieg i wersja nadwozia. To jest podstawą. Zauważyłem że trzydrzwiowe auta mocniej tracą na wartości jak pozostałe. Funkcjonalność jest w cenie
Twoja rolka miała 150tys a tytoos pisze o aucie które podobno ma tylko 80kkm więc teoretycznie będzie warta więcej.
Wyposażenie ma drugorzędne znaczenie choć nie dla każdego



Jak mi gosciu wjechał w du... to patrzyli na moje ubezpieczenie a nie na winowajcy.

I tylko przez to ze mam ubezpieczone na uzywanych czesciach nie mogłem odstawic auta do ASO tylko to Prywaciarza.

I sama wycena kosztów naprawy jest zwiazana z tym na jakie czesci zostało ubezpieczone auto.



po co bawisz sie w faktury i juz zrobiles felgi i inne sprawy - zglaszasz to z AC i oni robią kosztorys albo oddajesz auto do ASO i dostajesz nowe felgi nowe amory i inne tak mowi ustawa o ubezpieczeniach i koniec a to ze felga w serwisei kosztuje pewnie 2000zł to ich problem - jesli masz opcje wycena to oni robia ci wycene szkody i dostajesz kase za ktorą mozesz sobie naprawic sam we wlasnym zakresie auto - kurde w zyciu nie biegalem z fakturami - nie daj sie zrobic w jajco bo jak kupisz jakos czesc za 300zł to oni ci mogo wyplacic tylko 200zł bo ci napiszo ze gdzies tam to to tyle kosztuje albo ze twoje bylo uzywane i odliczą amortyzacje - ja ostatnio mialem stluczke to nawet nie ruszylem auta - a na koszt PZU sobie wynajolem drugie.
Nie dajcie sie robic w jajco - doswiadczenie mnie nauczylo ze z ubezpieczycielem trzeba krotko zwiezle i na temat - nie ma cackania sie i biegania z fakturami to im ustawa nakazuje naprawic szkode w 100% lub wyplacic jej rownowartosc. I nie wazne czy z OC czy z AC.
Pierwsza sprawa to w takim przypadku jak wpadles w dziure i są takie szkody dzwonisz po policje i swojego ubezpieczyciela ktroy robi ogledziny.
Mozesz z tym isc nawet do prokuratury bo znam takie przypadki - taka dziura stwarza dla ciebie i twoich pasazerow mozliwosc utraty zdrowia a nawet zycia i spowodowanie wypadku w ruchu lodowym!! "niepamietam dokladnie tego paragrafu" wiem ze wtedy sprawa bardzo szybko idzie i pieniozki plyną strumieniami.



siuter współczucie ale (wnioskuję z Twojej wypowiedzi) najważniejsze że nikomu nic się nie stało. Auto pomału się naprawi i niewolno się tym przejmować (wiem łatwo się mówi) ale do rzeczy domyślam się również że nie masz AC. Sprawa jest dość kiepska bo skody (jak wiele innych marek) tak mają z poduszką powietrzną pasażera że jest umieszczona w desce rozdzielczej i jej wystrzał niszczy tą deskę. Z używanych części dość ciężko się to kupuje bo od anglika nie pasuje i przy jakimś wypadku niestety to się uszkadza choć nie zawsze. Najprawdopodobniej jakbyś to kupował nowe (duże koszty) to będzie deska bez poduszki w używce może być razem. Po naprawie by poduszki działały i kontrolka się nie świeciła to jeszcze do wymiany będzie sterownik poduszek bo on jest (ale nie na 100 %) jednorazowy no i wiadomo podpięcie pod fag. zderzak i lampy oraz części przedniego pasa to nie powinno być z tym problemu z części używanych lub podróbek. O ile takie będziesz chciał montować (o ile będziesz musiał ze względów finansowych bo kto by chciał). Mam dobrego kolegę blacharza lakiernika (prowadzi swój warsztat) i gdybyś chciał orientacyjnej wyceny to podeślij zdjęcia na mój e-mail a ja mu je podeślę. Z tym że ceny mogą się różnić (inny rejon kraju w którym mieszkamy). Zaznaczę że ze zdjęć to dość ciężko się wszystkiego dopatrzeć ale zawsze to coś . Jeszcze raz współczuję ale cóż nic się na to nie poradzi.



Dziś miałem umfalll...;( koleś mi wjechał w tyłek auta, wgniecony zderzak i tylny pas i moze coś jeszcze, (sek w tym, ze juz raz miałem takie samo zdarzenie....i wstawiłem zderzak trochę na sztuke poskładany z mojego starego lakierowanego pod kolor auta i używanego chromowanego). Jutro jadę na wycenę szkody do PZU na Grójecką, no i pasowało by tę prawą boczną część zderzaka (lakierowaną) wymienić na chromowaną....... bo w ten sposób może więcej mi naliczą, niż za taki kurde składany różnokolorowy.
Więc może ma ktoś na zbyciu prawy tylny kawałek chromowanego zderzaka do E30 :).
Pozdrawiam



Wg mnie też to wszystko można zrobić bez żadnego cięcia ... tzn uszkodzenia nie są jakieś ogromne. Ludzie maja dużo, dużo gorsze okazy i jeszcze je idzie zrobić i w miarę to dobrze wygląda.

Nie jestem blacharzem ani lakiernikiem ale to jest moje zdanie jako laika.

W oplu mówią o wycięciu progu, wstawieniu nowych drzwi i zderzaku a na bank by to zrobili po najniższej lini oporu (mowa o cenie i używanych częściach z giełdy)

Mam przykład... bliźniaczo podobna astra do mojej ale rocznik 2003 chyba...

Koleś oddał bezgotówkowo na naprawę do opla ( wycena 17 tys ) wszystkie części miały być nowe a okazało sie, że drzwi klepane i malowane, lampa z tyłu jedna zwykła a druga przyciemniana... aż strach pomyśleć co jeszcze.

I koleś niby doglądał auto co kilka dni - na jakim jest etapie.

Nawet bym nie przyjął takiego auta

Poczekam na wycenę, wstępnie się do tego przygotowuje już ...

Dlatego te pytania ...



Paulka, miło mi to słyszec:) Na pewnoo bede informowac na bierzaco co z moim domkiem itd, nawet o jais drobiazgach w innych kwestiach , ktore w sposob istotny wiążą sie z budową;)

No więc z waidomosci na froncie mąż wziął się za egzekwowanie zaległosci u naszych dłużnikow i planujemy kupic jakies uzywane małe autko...żeby się już konretnie rozglądać za działeczką:) Bo tak jezdzić po okolicach krakowa bez auta to nie bardzo;) Zawsze to jakis początek, zobaczymy kiedy uda się pounkt 1 a kiedy nastepne czyli dzialka i kredyt...

A co do tego jaki domek, to sama widzisz, zdania sa podzielone..ja juz sama nei wiem co myslec, mnei sie wydaje jak licze albo porownuje kosztorysy, ze jednak domy z poddaszami uzytkowymi wychodza taniej,.Zreszta biorac pierwsza z brzegu oferte firmy budowlanych można przeczytać:

bardzo konkurencyjne ceny - stan surowy 550 zł/m2 pow. całkowitej, prace deweloperskie 1200 zł/m2 pow. całkowitej, prace pod klucz 1600 zł/m2 pow. całkowitej - dotyczy domów z poddaszem użytkowym.
w przypadku domów parterowych stan surowy 750 zł/m2 pow. całkowitej, prace deweloperskie 1400 zł/m2 pow. całkowitej, prace pod klucz 1800 zł/m2 pow. całkowitej.

A z tego wynika że parterowki drozej wychodza bo skad byłyby wyzsze ceny gdyby było inaczej... No i nawet wyceny projektow muratora tez za tym przemawiaja...ponadto zawse mozna wtedy etapowac, zauwqaaz ze w parterowym masz drozsze fundamenty i dach a nanszy tylko strop, ale za to na wiekszej powierzchni...



[FFI] Zmasakrowana Foczka :(
  Wstaję sobie rano i uderzam do autka w niezbyt dobrym humorze bo do Krakowa dróżka zawsze zakorkowana. Nagle staję jak wryty bo zobaczyłem jak moja foka wygląda, a wyglądała jak na foto. Sprawcy nie ma, autocasco nie zapłacone. W stanie załamania przetrwałem ponad 24h bo rano następnego dnia policja dzwoni i mówi, że jest sprawca. 80% szczęśliwszy przystąpiłem do działania - najpierw po notatkę na policję następnie do ubezpieczyciela sprawcy HDI Asekuracja i dalej nie wiem co :(

http://globusonet.republika.pl/focus.jpg

Proszę znawców tematu kolizji - których na forum na pewno nie brakuje - o wypowiedzenie się na ten temat.

Do wymiany jest:
- maska
- zderzak komplet
- halogeny
- lampa prawa
- kierunkowskaz prawy
- kratka na zamku
- tablica rejestracyjna
Niestety nie wiem co w środku bo maski nie da się otworzyć.

Lepiej zostawić auto w serwisie i olać wycenę rzeczoznawcy czy poczekać aż wycenią i kombinować na własną rękę? Ile mogą kosztować części i jakie montować nowe oryginalne, nowe zamienniki czy używane oryginalne. Jak to jest z wymianą rejestracji ile kosztuje i czy zwracają 100%. Ile może kosztować malowanie maski i zderzaka plus wycieniowanie na bokach?

Każda informacja będzie bardzo cenna bo jestem zielony w temacie.



Ja bym robił tylko bezgotówkowo (pod hasłem ASO kryją się warsztaty, które ubezpieczyciel powinien dać Ci do wyboru). Jeżeli nie płacisz z własnej kieszeni, tylko z OC sprawcy, to szkoda Twojego czasu, paliwa, nerwów i wypełniania papierów.

Takie ceregiele ze szrotami, to sobie można robić jak się ma złoma - złom zostanie złomem a kasy w portfelu też zostanie.

Jak masz porządną fokę, to niech Ci robi ASO.
Bo:
1.Dają fakturę do podpisu i gwarancję.
2.Robisz przegląd powypadkowy i na drugi raz nie masz kłopotów. Czyli jak za jakiś czas walniesz gdzieś przodem, to nikt Ci nie powie, że auto nie było dobrze naprawione poprzednim razem i w związku z tym nie wypłacimy z AC, bo szkody są za duże i nie powstały w tym zdarzeniu...
3.Oni się nie pier... w klepanie, tylko dają nowy znaczek Ford za 120 zeta, dopisują do faktury i z głowy.
4.Oni dyskutują z ubezpieczycielem czy zapłaci ich fakturę.
5.Będziesz miał nowe reflektory, halogeny i klapę.
6.Nie będziesz musiał zwiedzać szrotów, giełdy, itp...

A z wyceny to zarobisz 300 złotych i to kosztem używanych części.
Wykorzystaj to zdarzenie jako okazję do odmłodzenia foki za czyjeś pieniądze.




 
Wycena Eurotaxu jest jak wyrok. Można kupić używane auto w wyższej cenie ale upieranie się przy realnej wartości to proszenie się o problemy:

    lprzy likwidacji szkody z ACl lprzy szkodzie całkowitej likwidowanej z OCl lprzy wyliczaniu wartości zasobów przedsiębiorstwal lprzy zdejmowaniu środka trwałego z ewidencjil l...l

Moje auto jest teraz wyceniane przez Eurotax (i rynek, czyli średnią z otomoto, gratki czy allegro) o 20% niżej, niż jest warte wg. jego stanu technicznego, ale że jest warte mało, to ta różnica aż tak mocno mnie nie boli. Gdybym jednak kupił je za 60 tys., a wg. Eurotaxu warte byłoby 48 tys., to bym się poważnie wkurzył...




  Podam wycenę z drugiej strony - w Niemczech sprawdzałem oferty firm specjalizujących się w reimporcie. Od jednej dużej uzyskałem na tę samą konfigurację cenę (po przeliczeniu VAT, akcyzy, itd) finalną rzędu 92 tys. Oczywiście kupując w salonie niemieckim nie chcieli zejść poniżej 28029 tys euro. Zatem standardowo cena jest porównywalna do naszej.
Zadałem sobie trud i sprawdziłem ceny katalogowe Mondeo w niemal całej Europie - zasadniczo róznice mieściły się w przedziale 1-2%. W kilku przypadkach były wyższe, ale w tych krajach mieli dodatkowe dziwne podatki...

Zgadzam się natomiast z oceną kosztu produkcji. Mój daleki kuzyn pracuje w Koln w Fordzie, ale ich zniżki wynoszą 20% od ceny KATALOGOWEJ! Czyli nie daje to dużo lepszej ceny końcowej od naszych. No i oczywiście tam nie ma promocji oraz innych zniżek :fcp1 Dodatkowe ograniczenie, że mogą kupić tylko dwie sztuki rocznie (nowe lub używane).
Ostatnio był model za 20 tys euro netto (podobno zbyt drogo) - 2,5 beznyna Ghia + niemal wszystkie opcje (nawet 2 foteliki Forda). Kłopot, że kupujący (czyli np. mój kuzyn) musi go najpierw używać 6 miesięcy przed odsprzedażą... A użytkowanie w Polsce auta, które nie jest tutaj zarejestrowane i ubezpieczone to wątpliwa przyjemność...

Pozdrawiam
h2o

Powered by wordpress | Theme: simpletex | © bano